Its a bitch…
Charlie Munger, partner Warrena Buffetta, powiedział kiedyś: „The first $100,000 is a bitch, but you gotta do it.” . I choć od tamtej wypowiedzi minęło wiele lat , sama zasada pozostaje dokładnie taka sama
DLACZEGO ?
Większość ludzi uważa, że bogaci stają się bogaci dlatego, że świetnie inwestują. To tylko część prawdy. Na początku praktycznie cały Twój majątek powstaje z oszczędzania. Nie z giełdy. Nie z ETF-ów. Nie z kryptowalut. Tylko z pieniędzy, których nie wydałeś.
Wyobraź sobie dwie osoby:
Osoba A Kapitał: 10 000 zł Stopa zwrotu: 8% Zysk po roku: 800 zł
Osoba B Kapitał: 500 000 zł Ta sama stopa zwrotu. Po roku zarabia 40 000 zł.
Nie pracowała ciężej. Nie wybrała lepszych ETF-ów. Po prostu miała większy kapitał. To właśnie jest magia procentu składanego. Na początku niemal cała Twoja droga do bogactwa zależy od Ciebie. Później coraz większą część pracy wykonują już Twoje pieniądze
3 Powody dlaczego pierwsze 100k boli najbardziej?
- Powód 1 Nie masz kapitału. Każda złotówka pochodzi z pracy. Nie z inwestycji.
- Powód 2 Procent składany wydaje się oszustwem. 8% z 5 tys. to 400 zł. Nikt się tym nie ekscytuje. Ale 8% z miliona? To już 80 tys. zł rocznie. Ta sama matematyka. Inna skala.
- Powód 3 Musisz walczyć z lifestyle inflation. Dostajesz podwyżkę. Kupujesz lepszy samochód. Większe mieszkanie. Droższe wakacje. I kapitał nigdy nie zaczyna pracować za Ciebie.
Dlaczego po pierwszych 100 000 zł robi się łatwiej?
Nie dlatego, że nagle stajesz się lepszym inwestorem. Nie dlatego, że znajdujesz „magiczne” ETF-y. I nie dlatego, że rynek zaczyna bardziej Ci sprzyjać.
Robi się łatwiej, ponieważ po raz pierwszy zaczynasz mieć drugiego pracownika. Tym pracownikiem są Twoje pieniądze.
Na początku praktycznie cały wzrost Twojego majątku pochodzi z oszczędzania. Każda złotówka na koncie to efekt godzin spędzonych w pracy, wyrzeczeń i świadomych decyzji finansowych. To Ty wykonujesz całą pracę. Z czasem jednak zaczyna działać coś, czego na początku niemal nie widać – procent składany.
Wyobraź sobie, że inwestujesz 3 000 zł miesięcznie. W ciągu roku odkładasz 36 000 zł. Na początku Twój portfel może zarobić zaledwie kilkaset lub kilka tysięcy złotych. Prawie cały wzrost majątku pochodzi z Twoich wpłat. Ale gdy zgromadzisz 500 000 zł i rynek wzrośnie o 10%, Twój portfel zarobi około 50 000 zł.
To więcej, niż sam wpłaciłeś przez cały rok. W tym momencie dzieje się coś bardzo ważnego – Twój kapitał zaczyna pracować równie ciężko jak Ty.
Z każdym kolejnym rokiem udział inwestycji w budowaniu majątku staje się coraz większy. To właśnie dlatego wykres wartości portfela przez pierwsze lata wydaje się niemal płaski, a później gwałtownie przyspiesza.
Nie istnieje żadna magiczna granica, po której wszystko nagle staje się łatwe. Pierwsze 100 000 zł to moment, w którym przestajesz budować majątek wyłącznie własną pracą. Od tego momentu coraz większą część pracy wykonują Twoje pieniądze.
Dlatego nie zniechęcaj się, jeśli dziś wydaje Ci się, że postępy są powolne. To normalne. Właśnie pokonujesz najtrudniejszy etap całej podróży. Bo najpierw Ty budujesz kapitał. A później kapitał zaczyna budować Ciebie.

Powodzenia !


